Przez wiele stuleci cała społeczność brała udział w projektowaniu domów mieszkalnych i ich wyposażenia. Dlatego były one praktyczne, budowane na miarę  ówczesnych możliwości technicznych, tworzone z instynktownym wyczuciem miejsc  lokalizacji i materiałów. Dzisiaj nasz świat jest o wiele bardziej skomplikowany i zróżnicowany, więc zdajemy się na ludzi, którzy są profesjonalistami w budowaniu i kształtowaniu miejsc naszego życia.
Architektura to sztuka przestrzeni według Petera Zumthora. Odczuwanie przestrzeni tworzą ludzie, a ich zmysły ją postrzegają. Kształtowanie przestrzeni jest wynikiem celowego działania architekta, działalności mieszkańców, naturalnych procesów przyrodniczych i fizycznych. To powoduje, że trudno przewidzieć wynik. Sukcesem jest gdy, okaże się on wyraźnym przybliżeniem przewidywań architekta. Przestrzeń zmienia się też wraz z upływem czasu, pod wpływem działalności człowieka i przyrody. Kolejni architekci projektując, starają się nadać temu procesowi zamierzony przez siebie kierunek, jednakowoż nie zawsze zmierzają w tą samą stronę. Jeżeli jednak od początku zmierzają w tym samym kierunku, to tworzy się i trwa pięknie ukształtowana przestrzeń mieszkalna. Architektura to sztuka przestrzeni  od wieków zaliczana jest do sztuk pięknych. Jedną z trzech  jej zasad według Witruwiusza jest piękno. Przestrzeń osiedli mieszkaniowych kształtuje się układem tego wszystkiego, co ją tworzy, czyli od mieszkań i przedmiotów użytkowych znajdujących się w nich, poprzez budynki mieszkalne do całych osiedli mieszkaniowych wraz z infrastrukturą.  Jest ona jakby przyklejona do naszego życia. Mimo, że często  nie zwracamy na nią uwagi, to codziennie z nią obcujemy. Przestrzeń kształtuje nasze postrzeganie i wpływa na nasze myślenie. Najpierw tworzy się  w nas wrażenie a potem, po pewnym czasie, pojawia się  refleksja. Jak w życiu, jesteśmy młodzi, mija czas, gromadzimy doświadczenia, dojrzewamy, pojawia się  zastanowienie. W architekturze nad przestrzenią.
Osiedle mieszkaniowe stanowi pewną całość przestrzenną, w której żyjemy. Architektura nowych osiedli mieszkaniowych  powinna posiadać zdolność wchłaniania ludzkiego życia. Ludzie nadają osiedlu, budynkom, mieszkaniom i przedmiotom szczególny nastrój. Osiedla wraz z zamieszkaniem ludzi wypełniają się zielenią, powstają charakterystyczne zaułki, przejścia. Mieszkania nasze wypełniają się najróżniejszymi przedmiotami. Wypolerowane pochwyty i poręcze, zużyte klamki i krawędzie, wytarte stopnie schodów i chodniki, porysowane ławki i elewacje, wydeptane skróty i trawniki, wciskająca się przyroda w różne zaułki i zakamarki, to ślady bytności człowieka i upływu czasu. Przestrzeń osiedli mieszkaniowych kształtuje się i żyje wraz z nami wszystkimi, i wraz z każdym z nas. Wszyscy gdzieś mieszkamy, więc wszyscy dotykamy jej i kształtujemy ją.
Gdy zaczynamy patrzeć na nasze małe osiedle mieszkaniowe z boku, to jest z okien naszych mieszkań, z balkonów, gdy domy zasłaniają nam horyzont postrzegamy przestrzeń, w której toczy się nasze życie. Od tego, jak architekt ją zaprojektował, czy zauważył ten złoty środek pomiędzy oczekiwaniami a możliwościami,  zależy komfort naszego życia.
Później w czasie użytkowania dokonujemy zmian  i wykonujemy remonty w naszych mieszkaniach i domach, usuwamy lub wymieniamy elementy infrastruktury, dostawiamy lub wyburzamy  budynki. W ten sposób osiedla  zmieniają się w czasie wraz z nami ich mieszkańcami, wraz z naszymi upodobaniami, preferencjami. Nasze życie kształtuje przestrzeń, a my ją wchłaniamy.

Projektowanie osiedli mieszkaniowych, czyli naszej przestrzeni życiowej jest procesem bardzo skomplikowanym i wielowarstwowym. Uwzględnienie przez architekta naszych przyzwyczajeń i gustów, ich zmienności w  czasie oraz kultury i religii naszych małych ojczyzn, szybko zmieniającej się rzeczywistości, zmienności warunków życia, szybkiego postępu technicznego, wzrostu zasobności naszych portfeli wydaje się nader trudne, a nawet już niemożliwe. Architekt nie jest już w stanie przewidzieć nawet w kilkunastoletniej perspektywie, jak nowe technologie zmienią sposób naszego życia, jakie nowe technologie powstaną, jak  zmienią się współczesne przedmioty użytkowe, którymi się posługujemy, które gromadzimy. Z tych też powodów okres użytkowania mieszkań, budynków mieszkalnych, infrastruktury osiedlowej  gwałtownie się skraca. Budynki i mieszkania,  które 20 lat temu  były nowoczesne i funkcjonalne są już przestarzałe i wymagają na nowo przystosowania.
Duża nieprzewidywalność przyszłości wymaga od architekta tworzenia przestrzeni mieszkalnej, która w zmieniającej się rzeczywistości, będzie mogła się adaptować do nowych potrzeb.  Skoro budynek mieszkalny nie jest w stanie wyprzedzać swego czasu, by pasować do okresu, na który przypadnie jego użytkowanie, to albo okres jego życia powinien być krótki, albo powinien się łatwo dać zaadaptować do zmieniającej się rzeczywistości. Wymaga to zmiany podejścia do projektowania. Już w momencie planowania osiedla mieszkaniowego a potem podczas tworzenia budynków należałoby wpleść pierwiastek dużej zmienności w czasie. Nasuwa się pytanie jak do tego dodać atmosferę architektury, magiczną siłę, porządek, piękno, nastrój? Jak zaprojektować przestrzeń tak, aby w wyniku zmian spowodowanych ewoluującą rzeczywistością zmieniała się wraz z nami i to w pożądanym kierunku???
                                             

 

Andrzej Chrapkowski

Bydgoszcz, 29 marzec 2016 r.


Źródła:
Peter Zumthor „Myślenie architekturą” – Karakter, Kraków 2010 r.
Steen Eiler Rasmussen „Odczuwanie architektury” – Murator, Warszawa 1999 r.
Jan Zachwatowicz „Architektura polska do połowy XIX wieku”- Budownictwo i Architektura, Warszawa 1956 r.